24 sierpnia 2012

Siedem miesięcy uśmiechów

Dziś mija 7 miesięcy od dnia, kiedy nasz syn pojawił się po drugiej stronie brzucha...

Trzy tygodnie przed czasem, pulchniutki i czerwoniutki, z czupryną czarnych włosów.
Poród odbył się przez cięcie cesarskie. Mąż był przy mnie cały czas - asystował :) Był odpowiedzialny za kontrolowanie mojego poziomu cukru.
Ja spanikowana i niedowierzająca, że to już.
To niedowierzanie towarzyszyło mi przez całą ciąże. 

Dnia, w którym nowe życie przychodzi na świat, chyba nigdy się nie zapomina. 
Ja pamiętam wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, chociaż minęło już siedem miesięcy. 

A tymczasem maluch mój właśnie wybudził się z popołudniowej drzemki.
Jest dziś strasznie marudny, pewnie po wczorajszym szczepieniu. 
Wczorajsza waga: 7640 g
wzrost: 70 cm

Dziękuję Ci synu za Twoje uśmiechy,
za słowo "mama", za chwiejne siedzenie i raczkowanie, 
za to, że jesteś oczywiście.


I choć czasem mam dość i z ulgą przenoszę ciężar opieki nad Tobą na barki babci, czy cioci, to wiedz, że  jesteś dla mnie najważniejszy na świecie :)
Myślę, że wiesz....
Wszystkiego najlepszego. 






7 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego maluszku! rośnij zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóźnione wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sto lat kochany!
    Przepraszam, że tak późno...problem z netem, przez co cały czas nadrabiam blogowe zaległości:(

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...