17 kwietnia 2013

O spotkaniu wspaniałym słów kilka - Moja relacja

Zdaję sobie sprawę, że niektóre mamy mogą mieć już dość tych relacji, ale bycie blogerką zobowiązuje. No to do dzieła!

Ponad tydzień temu, w niedzielne popołudnie, syn z mężem u dziadków zostali, a ja wyruszyłam w drogę, by przeżyć przygodę.
Przed wyjazdem sprawdziłam dokładnie drogę, zakodowałam w pamięci mapę i stwierdziłam, że trafię bez problemów, przecież to rzut beretem od mojej uczelni.



Jednak,gdy usiadłam za kierownicą, postanowiłam na wszelki wypadek uruchomić niezastąpioną nawigację, pod skóra czułam, że emocję mogą wziąć górę.

Kilka minut później byłam na miejscu. Dobrze, że jednak uruchomiłam sztuczną drogową inteligencję, okazało się, że miejsce docelowe było zupełnie gdzie indziej, niż wydedukowałam to z mojej niedostatecznie wnikliwej, jak się okazało,  analizy mapy.
Pozostało znaleźć jeszcze kawałek wolnej przestrzeni do zaparkowania, co w Katowicach takie łatwe nie jest, ale udało się i o 13:28 wyruszyłam w nieznane (a może znane?) :)


Otwieram drzwi, gotowa na wszystko, z uśmiechem wkraczam do Dobrej Karmy,a tam pusto... Pierwsza myśl jaka wpada mi do głowy -Pomyliłam miejsce. Ale na szczęście już pojawia się dobra wróżka, która widząc moje zagubienie, odkrywa, że mamą blogerką jestem i udziela mi wskazówek tak dokładnych, że bez problemów odnajduję podziemne zakamarki.


Później idzie jak z płatka. Poznaję cudowne organizatorki, odnajduję miejsce, cieszę się jak głupia do sera, bo te mamy wszystkie takie fajne!
O Mandarynkowa Mama obok! Super, liczyłam, że się poznamy. Uśmiechnięta Kinga, która niebawem uroki macierzyństwa odkryje,  Mama Natalii, sympatyczna i pewna siebie, strasznie przypomina mi Anię Dziewit, Ania z Bubinkowa - wulkan pozytywnej energii, Marcelka,z którą  podobno, jak dwie krople wody jesteśmy, Patita, którą rozpoznaję od razu, Madlen, z która z widzenia znamy się od dawna, a dzięki spotkaniu w końcu możemy porozmawiać :),  i wiele innych wspaniałych mam, z którymi słowo chociaż staram się zamienić.

Zaczyna się krótka autoprezentacja każdej z uczestniczek, to naprawdę ułatwia sprawę, ale.... nie wiedziałam, że tak się będę stresować publicznym wystąpieniem.




 

ZdjęcieZdjęcieZdjęcie


Swoją obecnością zaszczyciło nas także dwóch przystojnych mężczyzn:

Kawka, herbatka, słodkości i prezenetacja firmy Womar. Niektóre uważne mamy otrzymują kocyki za dobre odpowiedzi. Ach trzeba było słuchać, a nie gadać :)




Czas się przyjrzeć z bliska nowej kolekcji. 


No i oddać pogaduchom  :) Dawno godziny mi tak szybko nie pędziły.






 

A później każda z mam odkrywa wspaniałości w pakunkach ukryte.



Pamiątkowe zdjęcia :)


No i nadchodzi pora pożegnań i powrotów do domów i dzieci, do następnego dziewczyny!

Spotkanie było świetne, czas szybko pędził, ubolewam nad tym, że nie zdążyłam wszystkich poznać, ale mam nadzieję, że następnym razem się uda. Wróciłam po 18 naładowana pozytywną energią po brzegi :)

A teraz pora pochwalić się upominkami:

Po brzegi były też wypchane torby, z którymi wróciłam
Zawartość wypakowana

Urocze getry od  LittleRose & Brothers
i
Milusie serduszko pachnące od Maylily, które Filip pokochał od pierwszego dotyku. Teraz z nim śpi i chętnie się do niego tuli.

Witaminki z fajnymi aplikatorami - InFavit Baby 
i
lizaki, które Filip pokochał. Wręczyłam mu jednego od razu po powrocie i zachwycał się nim bez końca.

Upominki od Mama i Ja i kupony rabatowe



Płyn do kąpieli od Johnson's Baby
i
fajny gadżet - smoczek do napoju w kartoniku, niebawem wypróbuję - Mablo


Przydatna torba i śliczna myjka - Womar
No i nasza wygrana w loterii - książka wspaniała "Mama Mu na huśtawce"oraz notesik od wydawnictwa Zakamarki

bransoletka, którą dumnie noszę od tygodnia - She-Bijou
i pamiątkowa winietka
Filip przegląda zawartość torby z fantami :)
i książkę wertuje

"Mama Mu na huśtawce" robi na nim wrażenie-szczególnie wielką radość wzbudza huśtawka :)

Dziękuję wspaniałym orgazniatorkom: Paulinie i Kamili, każdej mamie,
a także sponsorom.



14 komentarzy:

  1. Było naprawdę świetnie:)
    Jesteś fajną, pozytywną osóbką.

    Teraz czekamy na spotkanie wrześniowe, już na szczęście nie będę w dwupaku!: D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, już końcóweczka :)

      Usuń
  2. Zapraszam do zabawy, mam nadzieję, że będziesz chciała się przyłączyć. Zapraszam do siebie: http://malpiatko.blogspot.com/2013/04/liebster-blog.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Było super :) Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze w
    Krakowie :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) mogłabym tak co tydzień czytać o tym spotkaniu... może zrobimy dyżury? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie i znowu wróciły wspomnienia:) I zgadzam się że mamy takie fajne!! Kurcze a ja nie mam kiedy tego opisać, u mnie na pewno będzie dłuższy opis bo byłam wcześniej heheh :P Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Filipek przekochany, ciotka ściska !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Spotkanie wygląda i czyta się na superowe :) Fajnie jest się tak spotkać http://dania-dla-najmlodszych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę wam tego spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszcze Wam dziewczyny takiego spotkania. Mozliwosc porozmawiania i poznania innych wspanialych mam - bezcenne!. Pozdrawiam Cie serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojjj, ja też zazdroszczę ;)

    dopiero zaczynam :)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...