10 grudnia 2012

Cykliczny festiwal fotografii

Nastała zima.
Spacerujemy ubrani w najcieplejsze odzienie.
Sprzęt odmawia nam posłuszeństwa nadal, jak nie telefon to samochód...
Ostatnio pół dnia szykowałam się z Fifim na basen, siostrę ściągnęłam, by mi towarzyszyła, bo męża zabrakło, torby do samochodu wepchnęłam, Fifka zapięłam, szyby skrobać zaczęłam, ale coś mnie tchnęło,by najpierw samochód odpalić, a tu zonk! ERROR! Awaria! akumulator wysiadł...
i tak musieliśmy się pocieszyć spacerem :)

Ale było fajnie i zimowo!

motylkowe słuchawki

aaa śnieg!

bure miasto nasze

spacer z nowym kudłatym przyjacielem

biszkopcie, zjeść cię, czy nie... oto jest pytanie
:)

spacerujemy ;)



Pierwszy raz dotykam śnieg :)

zimowa Maja

obiekt westchnień Filipa

grzechotkowa skarpeta :)



10 komentarzy:

  1. Oooo tak, zima nam tez pokrzyżowała basenowe plany:(

    ale widać, że nawet spacerując po mrozie, może być fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam też ostatnio padł akumulator i to tak na amen, więc na mikołaja kupiliśmy sobie nowy :(
    Spacerki zimowe jednak uwielbiamy!!!
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też by się nowy przydał, ale uparcie ładujemy, szkoda mi rezygnować z ciekawszych prezentów :)ale jak mus to mus.

      Usuń
  3. świetną masz czapę !
    i zazdroszczę Ci że Filip Twój lubi w wózku siedzieć, oj zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Jeszcze grzecznie siedzi,ale za to w domu-istny harpagan! :)

      Usuń
  4. Sliczne zdjecia. Mama wyglada jak modelka a Filipek jest przeslodki.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...